Utrzymywanie samochodu w dobrym stanie technicznym leży w interesie jego właściciela, ponieważ nawet niewielkie usterki, które nie zostaną w porę usunięte, mogą doprowadzić do poważnej, a przede wszystkim kosztownej awarii. Jeśli będą one dotyczyły podzespołów wpływających na bezpieczeństwo, pojazd nie przejdzie obowiązkowych badań technicznych. Za wiele z nich można także zostać ukaranym mandatem podczas kontroli drogowej. Gdy będą one znaczące, Policja może również zatrzymać dowód rejestracyjny i nakazać odholowanie auta. Najlepszym sposobem na uniknięcie problemów będzie więc korzystanie z usług warsztatu, który dokładnie sprawdzi, czy z autem wszystko jest w porządku, wykonując diagnostykę komputerową i kontrolując stan najważniejszych podzespołów. Przekonajmy się, jakie uszkodzenia mogą poskutkować mandatem.
Co się stanie, gdy przy kontroli drogowej okaże się, że samochód jest niesprawny?
Na największe problemy narażają się kierowcy, którzy poruszają się samochodem, którego stan techniczny stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. W takim przypadku kierujący musi się liczyć nie tylko z koniecznością zapłacenia mandatu, ale także z otrzymaniem punktów karnych. Nie będzie to jednak koniec kłopotów, ponieważ Policja zatrzyma dowód rejestracyjny, a pojazd zostanie odholowany na płatny parking. Kierujący będzie więc musiał również pokryć koszt całej operacji, a ponadto zapłacić za naprawę oraz ponowne badanie techniczne.
Za co Policja nakłada mandaty?
Mandatem można zostać ukaranym wówczas, gdy stan samochodu odbiega od wymagań obowiązujących przepisów. Najpoważniejszymi wykroczeniami będzie uszkodzenie świateł np. rozbity klosz i pęknięta przednia szyba, a także zbite lusterko, zużyty bieżnik, wyciek płynu hamulcowego czy dziurawy tłumik.







